„W domu przy Pilickiej 22 moja rodzina mieszkała przez 78 lat. Zamieszkałem w nim zaraz po urodzeniu i spędziłem 5 lat dzieciństwa. Później, przez kolejnych 14 lat, często do niego wracałem – cały czas mieszkali tam moja prababcia, babcia i dziadek. W czerwcu 2019 sprzedany dom oficjalnie przeszedł w ręce nowych właścicieli. W dwa tygodnie po oddaniu kluczy obserwowałem wyrzucanie z domu mebli i sprzętów, których nie udało nam się spakować i przewieźć, po dwóch miesiącach – wyburzone ściany na parterze, ostatnio – zburzony taras.
Projekt filmowy pomógł mi w przepracowywaniu rozstania z miejscem, z którym jestem silnie związany emocjonalnie, na poziomie mikrohistorii i tożsamości, ale również społecznych aspiracji. Autoironiczny tekst “Wiesz, moja rodzina miała kiedyś dom na Mokotowie? – ale już nie ma!”, który wielokrotnie powtarzałem, dobrze oddaje, z jakimi mieszanymi uczuciami mierzę się na myśl o Pilickiej.
Ważniejsze jednak od samej realizacji projektu jest dzielenie się tą historią z bliskimi mi osobami. Osobą, która w największym stopniu pomogła mi przepracować problem, była moja dziewczyna, Basia Olszewska, współautorka projektu. Nasze interakcje (m.in. instrukcje, które Basia wydawała mi podczas pozowania na “planie filmowym”) są metodą opowieści o moich emocjach.
Ilekroć jestem na Pilickiej, czuję się jak intruz – ktoś, kto nie jest mile widziany i nie do końca wiadomo, po co przychodzi. Obawiam się, że jeśli za długo będę stał przed furtką albo zrobię zdjęcie, zacznę wzbudzać podejrzenia przechodniów i ktoś zwróci mi uwagę.
Z upływem czasu dom staje się coraz bardziej niedostępny – gdy zamieszkają w nim nowi właściciele, będzie również obcy.”
film krótkometrażowy